Wiadomość
  • Polityka plików cookies

    Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Pliki cookie służą do autentyfikacji, nawigacji oraz innych funkcji.

Wymiana

Podobno nie ma wyjątkowych wycieczek, a jednak…

W sobotę 2 lipca rano zebraliśmy się wszyscy przed szkołą. Wszyscy, mam na myśli uczniów: Sandrę Wiczling, Julię Caboń, Amelię Cejko, Magdalenę Tkaczyk, Nikolę Grzębską, Natalię Mazur, Aleksandrę Bidę, Igę Głowacką, Julię Klonowską, Natalię Płazę, Agatę Iwańską, Jana Skulimowskego, Borysa Niski, Wiktora Knie oraz nasze opiekunki panią Dorotę Niewiadomską i Annę Putę-Kanarek. Spakowani wyruszyliśmy do Uehlfeld. Początek podróży był bardzo ekscytujący. Przed nami długa podróż, bo około 1000 km. Około godziny 18.00 dojechaliśmy do miejsca naszego zakwaterowania – remizy strażackiej. Tam zostaliśmy przywitani przez Burmistrza Uehlfeld Wernera Stöckera oraz mieszkańców z Mariką Wessolowski na czele. Zaprosili nas na kolację, a po niej udaliśmy się do pokojów. Szybko zasnęliśmy, ponieważ czekało nas dziewięć dni wspaniałej przygody.

Pierwszego dnia pojechaliśmy do Szwajcarii Frankońskiej razem z grupą młodzieży z Uehlfeld. Przed nami roztaczał się piękny krajobraz. Chodząc po górach, oglądaliśmy jaskinie, do których mogliśmy wejść. Znajdowały się tam stalagmity, stalaktyty oraz wąskie przejścia. Ujrzeliśmy także niewielkie jezioro. Było mokro i ślisko. Łatwo można było się pobrudzić, z czego akurat się cieszyliśmy. Po południu gospodarze zaprowadzili nas na plac zabaw, na którym rozmawialiśmy z niemieckimi przyjaciółmi. Odbył się także piknik. Zmęczeni po całodniowej wyprawie wróciliśmy do remizy.

Następnego dnia pojechaliśmy razem z uczniami ze szkoły Veit von Berg do Pottenstein, do parku linowego na wspinaczkę, która podobała się większości uczestnikom. Zmagaliśmy się z trudnymi przeszkodami zabezpieczeni specjalnym sprzętem. Potem pojechaliśmy do Diablej Jaskini, która znajdowała się niedaleko parku. Była to bardzo stara grota. Towarzyszył nam przewodnik, który wyjaśniał zjawiska zaistniałe pod ziemią. Tłumaczenia dokonywała, jaki i w wielu innych sytuacjach, pani Niewiadomska, abyśmy zrozumieli coś z tej lekcji przyrody. Po wycieczce mieliśmy czas na gry i zabawy z nowymi kolegami.

We wtorek złożyliśmy wizytę w szkole, gdzie powitała nas pani dyrektor Claudia Fink. Poznaliśmy się bliżej z uczniami z klasy siódmej i ósmej. My uczyliśmy się języka niemieckiego z panem Stefanem, a nasi niemieccy przyjaciele polskiego. Ponieważ w szkole akurat odbywał się tydzień sportu, zostaliśmy podzieleni na drużyny: dziewczęta tańczyły Zumbę oraz uczyły się podstaw Judo. Chłopcy zaś spacerowali z hantelkami wraz z panem burmistrzem. Po lekcjach uczestniczyliśmy w grze miejskiej. Dzięki niej poznaliśmy całe Uehlfeld.

Kolejnego dnia udaliśmy się do Centrum Dokumentacji Terenu Zjazdów Partyjnych w Norymberdze, a potem zwiedzaliśmy miasto i jedliśmy wspólny posiłek podzieleni na grupy. Kupiliśmy pamiątki, a przede wszystkim znane z Norymbergi pierniki Lebkuchen. Gdy wróciliśmy, burmistrz zabrał nas do ratusza i opowiedział o zarządzaniu zasobami energii w Markt Uehlfeld. Dzięki temu zrozumieliśmy, na czym polega działanie wiatraków, paneli słonecznych i biogazowni.

Następnego ranka wyruszyliśmy do starego klasztoru w Ebrach. Był duży i zaskakująco piękny. Pierwszy raz w życiu można było podziwiać taką architektoniczną perłę, kościół gotycki został przemieniony w bogactwo baroku.  Następnie udaliśmy się do Steigerwaldzentrum. Odbyła się tam lekcja o lesie, po którym spacerowaliśmy. Mogliśmy zobaczyć futra różnorodnych zwierząt oraz wczuć się w rolę muchy. Ścieżka wiodła w górę, a na szczycie mogliśmy zobaczyć las i okolice ponad koronami drzew. Było to cudowne uczucie. Potem szaleliśmy na letnim torze saneczkowym, który znajdował się w pobliżu Uehlfeld i mogliśmy skosztować typowej frankońskiej kuchni.

W piątek udaliśmy się do szkoły, gdzie ponownie uczyliśmy się nawzajem języka polskiego i niemieckiego. Wzięliśmy udział w zawodach radionamierzania. Musieliśmy kierować się mapą oraz dźwiękiem, który śledziliśmy poprzez słuchawki. Pierwszy raz spotkaliśmy się z taką zabawą. Po południu udaliśmy się na basen, który znajdował się w Neustadt. Największą atrakcją był wir wodny oraz stroma zjeżdżalnia. Wszyscy dobrze się bawili. Następnie pojechaliśmy na pizzę, aby mieć siły na wieczorne zwiedzanie miasta z nocnym stróżem. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawostek związanych z tym pięknym miastem.

W sobotę mogliśmy się wyspać, lecz po śniadaniu poszliśmy do szkoły, ponieważ tam odbywał się rodzinny festyn. Były pokazy Zumby, tańca współczesnego, mecze piłki nożnej, poczęstunek oraz wręczenie nagród za konkurs plastyczny z udziałem pana Wójta Błażeja Konkol. Wieczorem bawiliśmy się na dyskotece. Największym hitem okazały się Kaczuszki.

W niedzielę udaliśmy się na mszę ewangelicką, która odbywała się na dworze i miała charakter ekumeniczny. Panował upał, dlatego wszyscy siedzieliśmy pod parasolami. W trakcie nabożeństwa zaśpiewaliśmy polską wersję utworu Alleluja. Po mszy zjedliśmy wspólny obiad. Następnie zostaliśmy zaproszeni na przejażdżkę małą, bajkową lokomotywą. Wszyscy byli zachwyceni atrakcją. Kolejnym punktem programu było odsłonięcie samolotu, pomnika symbolu współpracy pomiędzy Gminą Trąbki Wielkie i Markt Uehlfeld. Uroczystości towarzyszyły przemówienia gospodarzy obu gmin oraz niemieckiego Ministra Rolnictwa Christiana Schmidta.  Po uroczystości pokazano nam sortownię śmieci. Wieczorem udaliśmy się na basen, potem odbył się grill i wspólne oglądaliśmy finał mistrzostw Europy w piłce nożnej. Następnie z wielką niechęcią zaczęliśmy się pakować.

W poniedziałek 11 lipca pożegnań nie było końca. Wraz z całą społecznością szkolną zaśpiewaliśmy piosenkę pt. 80 Millionen Maxa Giesingera, która stała się hymnem wyjazdu. Było to tak wzruszające, że długo nie mogliśmy przestać płakać. O godzinie 21: 00 byliśmy w Trąbkach Wielkich. Przywitała nas pani Dyrektor oraz pan Wójt. Po podziękowaniach wróciliśmy do domów.

Cały wypoczynek można uznać za bardzo aktywny i udany. Zaprzyjaźniliśmy się ze wspaniałymi ludźmi, z którymi chcemy utrzymywać kontakt przez internet. Atmosfera jaka panowała podczas wyjazdu była po prostu rodzinna.

 

Uczniowie klasy I e - uczestnicy wymiany

 

 

 

 

 

 

Do góry ^



 

 

Copyrights © 2011 Gimnazjum w Trąbkach Wielkich.